Robert Allen 'Bob' McAdoo urodził się 25 września 1951 roku w Greensboro.
Bob został wybrany w pierwszej rundzie draftu z numerem dwa przez Buffalo Braves (obecnie Los Angeles Clippers). Dużo czasu mu nie zajęło stanie się jednym z markowych graczy w NBA. W swoim pierwszym sezonie został najlepszym debiutantem roku, oraz został najlepszym strzelcem już w swoim drugim sezonie, który zapoczątkował trzy z rzędu korony króla strzelców.
Jego drugi sezon pozostaje jak do tej pory ostatnim w którym zawodnik uzyskiwał średnie 30 punktów i 15 zbiórek na mecz, przez okres całego sezonu, jednocześnie liderując NBA w skuteczności rzutów z gry, przy 54,7 procenta.
W tym roku został wybrany do Meczu Gwiazd (jednego z pięciu). W sezonie 1974/1975 otrzymał nagrodę MVP sezonu zasadniczego, uzyskując 34,5 punktu, 14,1 zbiórki i 2,12 bloku na mecz, mając przy tym skuteczność z gry na poziomie 51,2% oraz z 80,5% z linii rzutów wolnych.
Po tak obiecującym początku kariery, następne sezony upłynęły dla McAdoo pod znakiem kontuzji, reprezentując New York Knicks, Boston Celtics, Detroit Pistons i New Jersey Nets. Pomimo tego iż statystyki jakie notował grając w tych zespołach były zadowalające, wielu analityków uważało iż kariera Boba uległa stagnacji, głównie z powodu iż żaden z zespołów które reprezentował nie walczył o mistrzostwo NBA.
Jednak na koniec kariery szczęście się uśmiechnęło do Boba, gdyż miał okazję zdobyć dwa tytuły mistrzowskie z Los Angeles Lakers, pełniąc rolę rezerwowego w zespole Magica Johnsona, Kareema Abdul Jabbara czy Jamesa Worthyego.
Po zakończeniu kariery w NBA McAdoo wybrał się do Europy aby grać we Włoszech, reprezentując Tracer Milano, będąc jednym z najlepszych amerykańskich graczy jakich kiedykolwiek widziano w Europie. Poprowadził Tracer do mistrzostwa Włoch i dwukrotnie Pucharu Europy, ze średnimi 26,1 punktu i 10,2 zbiórki.
W późniejszym okresie reprezentował dwa inne kluby włoskie, Filanto Forli i Teamsystem Fabriano, kończąc karierę w 1993 roku w wieku 42 lat.
Styl gry Boba McAdoo był bardzo nowoczesny jak na czasy w których przyszło mu grać. Postrzegany za wysokiego gracza, nie miał problemów z rzucaniem z półdystansu, co w szczycie formy uczyniło go siłą niemal nie do powstrzymania. Można zaryzykować stwierdzenie iż był prekursorem takich zawodników jak Chris Webber, Dirk Nowitzki czy Rasheed Wallace.